poniedziałek, 29 grudnia 2014

Chrupiąca fasola

Jedną z potraw wigilijnych u mnie w domu jest barszcz czerwony z uszkami albo opcja druga - z fasolą. Święta minęły, barszcz zjedzony, fasola - ugotowana jak zawsze w nadmiarze - została. Co z nią zrobić? Wyrzucić? W żadnym wypadku! ;)
Fasola zawiera takie składniki mineralne jak fosfor, magnez, żelazo, wapń, cynk, witaminy A, B, PP dzięki czemu działa korzystnie na wątrobę i upiększająco na skórę. Dodatkowo białko fasoli jest zasadotwórcze, pomaga zachować równowagę kwasowo-zasadową w organizmie, co po kilku świątecznych dniach, podczas których spożywaliśmy produkty głównie kwasotwórcze (mięso, jaja, produkty zbożowe) korzystnie wpłynie na nasz organizm.

Moim pomysłem na ugotowaną fasolę jest zrobienie z niej chrupiącej przekąski. Wystarczy oprószyć ziarna fasoli przyprawami, wyłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w temperaturze 180-190 aż do momentu zbrązowienia - zwykle trwa do kilkanaście minut. Sygnałem wskazującym na to, że fasola jest upieczona jest także moment, w którym ziarenka zaczną pękać.
Jeśli chodzi o mieszankę przypraw to jest to Wasz wybór. Wybierzecie te, które lubicie. 
Ja wybrałam paprykę ostrą, słodką, majeranek i tymianek.
 Równie dobrze możecie użyć czosnku granulowanego, pieprzu czarnego, bazylii, kolendry etc.



Upieczone ziarna fasoli z wierzchu są chrupkie a w środku miękkie. Idealnie nadają się jako przekąska przed telewizor i mają zdecydowanie mniej kalorii niż np. solone orzeszki bądź chipsy :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz