poniedziałek, 29 grudnia 2014

Ciasteczka owsiane

 Przepis na te ciasteczka dostałam już dawno, bo mniej więcej 3 lata temu od koleżanki ze studiów. Od tej pory bardzo często je robię  a najbardziej podoba mi się w tym przepisie to, że za każdym razem mogą inaczej smakować - wszystko będzie zależało od tego jakie dodatki wybierzemy. Mnie osobiście najlepiej smakują z rodzynkami. Próbowałam też kiedyś dodać pestki dyni - ta opcja najmniej podbiła moje serce, ale to kwestia gustu :) Dobre są też bez żadnych dodatków suszonych owoców jeśli akurat nie macie pod ręką (w takiej sytuacji zwiększcie jednak liczbę szklanek płatków owsianych do trzech).
 Dobrze przechowywane tj. najlepiej w zamkniętej puszcze w temperaturze pokojowej są długo chrupiące i w każdej chwili będą doskonałym dodatkiem do porannej kawy bądź herbaty ;)  



Składniki:
  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka mąki orkiszowej
  • 1 jajko
  • 1 szklanka cukru
  • 1 kostka masła
  • 1 szklanka słonecznika
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • garść suszonych, posiekanych owoców (śliwki suszone, morele, żurawina - opcjonalnie kto co lubi)

Sposób przygotowania:
1. Ucieramy masło z cukrem na w miarę jednolitą masę.
2. Dodajemy jajko i dalej ubijamy.
3. W osobnej misce mieszamy wszystkie pozostałe, suche składniki.
4. Do utartego masła dodajemy suche składniki i wyrabiamy aż do połączenia się składników. Ciasto będzie gęste. Po wyrobieniu należy uformować małe kuleczki i "rozpłaszczyć" na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce.
5. Ciasteczka należy piec w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez 15-20 min aż do ich zrumienienia.

* jeśli chodzi o rodzaj mąki nie musi być orkiszowa, ciastka wyjdą też z mąki pszennej albo żytniej razowej...ja ostatnio zastępuję gdzie tylko się da mąkę pszenną - orkiszową, ale rodzaj wybranej przez Was mąki nie wpłynie na konsystencję ciastek
** jeśli do ciastek chcecie dodać rodzynek to najpierw proponuję namoczyć je w wodzie, aby zmiękły; ewentualnie można też namoczyć w rozcieńczonym w wodzie rumem ;]

Ja do mojej dzisiejszej wersji wybrałam rodzynki oraz chrupiącą grykę ekspandowaną (1 szklanka), ale tylko dlatego, że się na nią natknęłam biorąc z szafki rodzynki ;) Można też zamiast gryki dodać ewentualnie amarantus ekspandowany.









1 komentarz: