sobota, 21 listopada 2015

Energia na start! Terravita - czekolady 70%... co o nich myślę? Moja subiektywna opinia

Dzięki współpracy z BLOGmedia i portalem zBLOGowani w zeszłym tygodniu otrzymałam miłą niespodziankę - paczuszkę z czekoladami do testowania :) Ponieważ to pierwsza tego typu akcja od początku działalności mojego bloga podeszłam do zadania ambitnie. Próbowałam, testowałam, zbierałam opinie znajomych, degustowałam. Co z tego wyszło? Co są sądzę o nowych czekoladach Terravita z 70% zawartością kakao? Po kolei...



Za gorzką czekoladą nie każdy przepada. Ja sama przez większą część swojego życia omijałam ją z daleka zajadając się czekoladami mlecznymi. Jednak z czasem zmieniają się nasze upodobania smakowe i nawet zdarza się, że zaczynamy podchodzić bardziej świadomie i odpowiedzialnie do naszego odżywiania. Prawdziwa gorzka czekolada ma nieco cierpki smak, który zawdzięcza dużej zawartości kakao i stopniowo trzeba do niej przyzwyczajać swoje kubki smakowe. W paczce, którą dostałam znalazła się tradycyjna gorzka czekolada oraz wersje z nadzieniem: wiśniowym, miętowym, cytrynowym oraz ze skórką pomarańczy i chrupiącym crunchy. Osoby nie przepadające za posmakiem gorzkiej czekolady będą zachwycone wersjami z nadzieniem, które przełamują delikatną gorycz. Mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu smak z nadzieniem cytrynowym, ale zaznaczam od razu, że pozostałe nie ustępowały mu miejsca. Wśród znajomych i rodziny wygrała mięta ;)
Struktura czekolady: zwarta, dość łatwo się łamie a przy tym nie kruszy. Przy łamaniu słychać charakterystyczny trzask, a powierzchnia w miejscu przełamania jest gładka (dotyczy tradycyjnej gorzkiej, te z nadzieniem co oczywiste są miękkie).
Smak i aromat: wyrazisty, pełny, głęboki, subtelny zapach czekolady - a nie kawy.
Skład tabliczki gorzkiej czekolady 70% kakao (90g): miazga kakaowa, na drugim miejscu cukier, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, tłuszcz kakaowy i na koniec dwa dodatki - lecytyna sojowa i aromat (w bardzo dobrych czekoladach nie występują, w tych powszechnie dostępnych na półkach sklepowych są praktycznie w 99% przypadków).
W wersjach z nadzieniem ze składem nieco gorzej... ale to tak jak zawsze...


Mimo, że skład nie jest zachwycający i jakoś szczególnie i znacząco lepszy od tego typu czekolad będących w sprzedaży w podobnej cenie, wystawiam dobrą opinię i moim zdaniem czekolady są godne polecenia. Spróbujcie wersji z nadzieniem bo doskonale przełamują gorycz i cierpkość, ale tak na dłuższą metę i tak może nie na co dzień, ale raz na jakiś czas ;) wybierajcie po prostu gorzką... bez zbędnych dodatków, aromatów, które tylko dodają sztuczności i kalorii. Ja jak już zjem tych 18 tabliczek, które dostałam na pewno sięgnę jeszcze nie raz po tą zwykłą gorzką właśnie tego producenta. No dobrze, nie oszukujmy się po tą z nadzieniem cytrynowym pewnie też :D ale tylko czasami... :)



3 komentarze:

  1. świetnie :) Nie spotkałam nigdzie tych czekolad, choć znam terravitę i ich czekolada mleczna o charakterystycznym smaku zawsze przypominała mi... czekoladki z kalendarza adwentowego. U mnie wygrałby pewnie smak pomarańczowy. Czekolada mojego ulubionego producenta zawiera "chrupką skórkę" w środku i jest to jedyna z niewielu czekolad od których nie mogę się oderwać. Nie wiesz przypadkiem czy można się jeszcze załapać na testowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze skórką pomarańczy też jest świetna...nie jest nadziewana tylko jak ta tradycyjna twarda i da się wyczuć delikatny posmak pomarańczy... co do testowania nie wiem, jestem zarejestrowana na BLOGmedia i któregoś dnia dostałam po prostu maila z wiadomością, że otrzymam paczkę, także nie wiem do końca na jakiej zasadzie mój blog został wybrany. W każdym większym sklepie są dostępne, nawet u mnie w małym osiedlowym, więc na pewno w końcu na nią trafisz :)

      Usuń
  2. kupiłam ostatnio wiśniową, cena faktycznie przystępna, smak znakomity :) marzy mi się otrzymanie tylu czekolad w prezencie

    OdpowiedzUsuń